Moje małe muzeum

Czym fotografuję? Od 2007 roku jestem fanem systemu Sony Alfa. Używałem między innymi lustrzanki Sony A100, A200 i Sony A550. Od 2018 Sony SLT-A68 z obiektywami: DT 3,5-5,6/18-70, Minolta 3,5-4,5/35-105, Minolta AF 100-300 mm 1:4,5-5,6 oraz Tokina AT-X 11-16 mm f/2.8 PRO DX II. Robię także zdjęcia bezlusterkowcem GX9 Panasonic z kitowymi obiektywami Lumix G Vario 14-45 mm / F3.5-5.6 ASPH i Lumix G Vario 45-150mm f/4.0-5.6 ASPH i stałoogniskowym Lumix G 25 mm f/1.7 ASPH. Ostatnio kupiłem trzy tanie chińskie stałoogniskowe (micro 4/3) 7artisans 12 mm f2.8, 7artisans 25mm f1.8 i 7artisans 50mm f1.8. Spisują się w mojej amatorskiej praktyce bardzo dobrze.

Moje aparaty

Niedawno temu wyczytałem, że do tych aparatów można zastosować praktycznie każdy stary obiektyw, byleby mieć odpowiedni adapter.

Po poszukiwaniach w internecie znalazłem to czego szukałem. No i radość ogromna, bo teraz mogę wykorzystywać do fotografowania moje wiekowe, legendarne już Rokkory, które używałem wraz z analogowymi lustrzankami Minolta SR7 i SRT100 ponad 30 lat temu. Całe szczęście, że ich przed laty nie sprzedałem, tylko jak chomik trzymałem w szafie. Bo współczesne, dedykowane obiektywy tej klasy kosztują majątek. Manualne cudeńka wróciły do łask. I “robią” świetne zdjęcia (trzeba tylko ostrość ustawić ręcznie). Ostatnio testuję także stare radzieckie obiektywy Jupitery 8, 9, 11 oraz Industara 50 i Wołnę 9 (na zdjęciach archiwalnych – niżej). Wszystkie te szkła dostały teraz (w erze bezlusterkowców) nowe życie. Mocuję je do wspomnianych Lumixów za pomocą adapterów z M39, M42 (i jak wyżej – bagnetu Minolta MD) na micro 4/3. Chyba najlepsze co mam to Wołna 9 i Jupiter 9. Ten ostatni – z 15-listkową przysłoną – posiada niesamowity bokeh. I świetnie nadaje się do portretu oraz wszelkich detali wyodrębnianych z tła. Podobno uznawany przez zachodnich fotografów za “tani rarytas” (szukając informacji w internecie natknąłem się na masę anglojęzycznych wpisów na stronach i forach dotyczących radzieckiej optyki).

Historia miesza się z teraźniejszością

Długi czas używałem analogowych średnioformatowych fotoaparatów jak również kamerę na taśmę Super 8.

1. Mieszkowa Ercona z obiektywem Zeiss Tessar 1:3,5, f=105 (niezwykle solidny aparat na błony filmowe format 6×9 i 6×6) produkowana w latach 1949–1956 przez VEB Zeiss Ikon Dresden.

2. Lustrzanka dwuobiektywowa Seagull 4A wyprodukowana w końcu lat sześćdziesiątych w Chinach (może być uważana za kopię Rolleiflexa) z obiektywem Haiou 31 ze światłem 1:3,5, f=75 (format 6×6).

3. Kamera radzieckiej produkcji QUARZ 1x8S – 2 oraz projektor Ruś.

W latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych fotografowałem ponadto (poza wymienionymi) takimi aparatami jak: Zorkij 4, Praktica VLC, Praktica LTL 2, Praktica PLC 2. Fed 5s, Exa 1b, Lubitel 166, Pentacon SIX TL, Start 66. Jak również już po 2000 roku krótko Minolta Dynax 5.

(dwa ostatnie obrazki przedstawiają „zabytkowe” już kamery: JVS Everio GZ-HD6 oraz sportowa Hero GOPRO).

Podczas pokazu słynnych aparatów Hasselblad i Leica w Galeria Fotografii “U Musa” w Karpaczu trzymałem w rękach jedne z najdroższych aparatów świata.