·

Ulica Piłsudskiego

Początek ulicy Piłsudskiego (dawniej 22 Lipca) w Jeleniej Górze to jedno z tych miejsc, które od lat działają na mnie niezmiennie – niezależnie od pory roku, nastroju czy fotograficznych mód.…

Początek ulicy Piłsudskiego (dawniej 22 Lipca) w Jeleniej Górze to jedno z tych miejsc, które od lat działają na mnie niezmiennie – niezależnie od pory roku, nastroju czy fotograficznych mód.

Na obu zdjęciach – tym sprzed lat i tym współczesnym – spotykają się podobne warunki światła: pod słońce, z delikatną mgiełką w powietrzu. To właśnie ona buduje wrażenie przestrzeni i głębi, sprawia, że ulica przestaje być tylko ciągiem kamienic, a zaczyna oddychać, otwierać się, prowadzić wzrok gdzieś dalej.

To jedno z moich ulubionych miejsc w mieście. Często można tu trafić na prawdziwe „fajerwerki świetlne”, które pogoda potrafi zaserwować bez zapowiedzi. Jesienią i zimą słońce wędruje nisko nad horyzontem i – jakby uparcie – wciska swoje promienie w wąską szczelinę pomiędzy kamienicami. Światło ślizga się po elewacjach, łapie sylwetki przechodniów, rysuje długie cienie na bruku.

Na jeleniogórskiej starówce jest jeszcze kilka takich miejsc. Dla mnie – prawdziwy raj. Raj dla Michała-fotografa 🙂
Miejsca, do których wracam bez pośpiechu, z aparatem albo tylko z myślą, że „dziś może znów się uda”.

Stare zdjęcie wykonałem w połowie lat osiemdziesiątych, nowe – współcześnie. Dzielą je dekady, a jednak łączy coś bardzo kruchego i ulotnego: to samo światło, ten sam moment, który trwa zaledwie chwilę – i znika.

Delikatne przenikanie (fade) – „wtedy ↔ dziś”
Płynne przejście od fotografii archiwalnej do współczesnego ujęcia, dopasowane kadrowo i wysokościowo

Powrót na górę