To był jeden z tych zimowych dni, które zostają w pamięci na dłużej — słoneczny, jasny, niemal odświętny. Taki, który sam zaprasza do wyjścia z domu i spokojnego spaceru. Z kamerą w dłoni ruszyłem ulicami Jeleniej Góry, już z myślą o kończącym się roku i o tym, co przed nami.
Od dawna nie pojawiał się tu nowy, aktualny film. Ostatnie tygodnie pochłonęła mnie praca nad materiałami historycznymi i archiwalnymi — powroty do dawnych obrazów, wspomnień i śladów minionego czasu. Tym bardziej cieszyła ta chwila wytchnienia, ten prosty ruch naprzód, w stronę miasta i teraźniejszości.
Jelenia Góra w grudniowym świetle wyglądała wyjątkowo. Wielka choinka, świąteczne dekoracje, kamieniczki skąpane w niskim słońcu, które sunęło niemal poziomo nad dachami. Czyste, chłodne powietrze i delikatna mgiełka pod światło potęgowały wrażenie przestrzeni — miasto zdawało się bardziej trójwymiarowe, spokojne, jakby na moment zatrzymało oddech.
To właśnie ten czas — pomiędzy świętami a Nowym Rokiem — sprzyja refleksji. Myślimy o tym, co było, o „dawnych czasach”, ale coraz wyraźniej spoglądamy już w przyszłość. Ten film niech będzie ilustracją tego nastroju: zamknięcia i otwarcia zarazem.
Na progu Nowego Roku życzę wszystkim moim Gościom i Widzom spokoju, zdrowia i dobrych myśli. Niech nadchodzący rok przyniesie więcej światła niż cienia, więcej spotkań niż pośpiechu i jak najwięcej chwil, które warto zatrzymać — choćby na chwilę — w kadrze.
Szczęśliwego Nowego Roku.
Do zobaczenia.
Michał Rażniewski
