Nie o zemstę, lecz o pamięć i prawdę wołają ofiary.
Jelenia Góra, 11 lipca 2025. Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP. Na Skwerze Wołyńskim w Jeleniej Górze odbyły się miejskie uroczystości upamiętniające ofiary.
Rzeź wołyńska – ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich przy aktywnym, częstym wsparciu miejscowej ludności ukraińskiej wobec mniejszości polskiej (Wikipedia).
Wołyń. Anatomia przemilczanego ludobójstwa
Nie każda zbrodnia wojenna jest ludobójstwem.
Ale każde ludobójstwo zaczyna się od odczłowieczenia, kończy na systematycznym mordzie, a trwa tak długo, jak długo trwa kłamstwo po nim.
Wołyń 1943 roku był ludobójstwem nie dlatego, że zginęły dziesiątki tysięcy ludzi.
Był nim dlatego, że zabijano ich według jednego klucza: narodowości.
Nie pytano, kim są.
Nie pytano, co zrobili.
Pytano wyłącznie: czy są Polakami.
Jeśli odpowiedź brzmiała „tak” – zapadał wyrok.
Ideologia, nie „chaos wojny”
Zbrodnia wołyńska nie była spontanicznym wybuchem nienawiści ani „chłopską rewoltą”.
Była realizacją ideologii sformułowanej przez Organizację Ukraińskich Nacjonalistów (frakcja Bandery), która zakładała budowę etnicznie jednorodnego państwa ukraińskiego.
W dokumentach OUN-UPA jasno pojawia się pojęcie „usunięcia elementu polskiego” – nie w sensie politycznym, lecz fizycznym.
Nie deportacji. Nie asymilacji. Likwidacji.
Z tej ideologii wynikało wszystko:
- dobór ofiar,
- moment ataku,
- metody,
- skala okrucieństwa.
Mechanika zbrodni
Schemat był powtarzalny, niemal identyczny w setkach miejscowości:
- Wybór wsi – polskiej, bez obrony.
- Mobilizacja lokalnej ludności – często sąsiadów przyszłych ofiar.
- Otoczenie – nocą lub o świcie.
- Atak bronią białą – siekiery, widły, kosy.
- Zabijanie wszystkich – bez wyjątku, bez selekcji.
- Spalenie wsi i zakaz pochówku.
Broń palna była używana rzadko.
Nie z braku możliwości, lecz z wyboru.
Chodziło o zastraszenie, brutalność i zerwanie wszelkich więzi międzyludzkich.
To nie był mord w afekcie.
To był mord zaplanowany i wykonany rękami zwykłych ludzi.
Najciemniejszy punkt: udział „zwykłych chłopów”
Najbardziej niewygodna prawda Wołynia nie dotyczy dowódców UPA.
Dotyczy udziału lokalnej ludności cywilnej.
Relacje świadków są jednoznaczne:
- mordowali sąsiedzi,
- ludzie znani z imienia,
- często ci, z którymi wcześniej handlowano, pracowano, świętowano.
Nie wszyscy.
Ale wystarczająco wielu, by zbrodnia mogła przybrać masowy charakter.
Presja, propaganda, strach i chciwość – to wszystko były czynniki.
Ale żaden z nich nie unieważnia odpowiedzialności moralnej.
To właśnie dlatego Wołyń tak boli:
bo obnaża prawdę o tym, do czego zdolna jest wspólnota, gdy ideologia usprawiedliwia mord.
Dzieci – granica, która została przekroczona
W Wołyniu nie ma „ciemnych kart”.
Jest jedna, czarna księga.
Setki relacji mówią o:
- zabijaniu niemowląt,
- mordowaniu dzieci na oczach rodziców,
- celowym „niedobijaniu”, by inni patrzyli.
To nie są „przypadki”.
To element terroru.
Ludobójstwo poznaje się po tym, że dziecko nie jest przeszkodą – jest celem.
Kłamstwo po zbrodni
Po 1945 roku:
- Związek Sowiecki zakazał mówienia prawdy,
- Polska Ludowa milczała,
- Ukraina nie istniała jako suwerenne państwo.
Po 1991 roku:
- prawda stała się możliwa,
- ale niewygodna.
Zamiast rozliczenia pojawiły się:
- eufemizmy („konflikt”, „tragedia”),
- symetryzmy („obie strony”),
- heroizacja sprawców.
To nie jest niewiedza.
To świadoma polityka pamięci.
Pojednanie? Tak. Ale nie na kłamstwie.
Uznanie Wołynia za ludobójstwo:
- nie jest atakiem na Ukrainę,
- nie jest prezentem dla Rosji,
- nie jest próbą pisania historii na nowo.
Jest warunkiem elementarnej uczciwości.
Naród, który nie potrafi nazwać własnej zbrodni,
zostawia ją w spadku następnym pokoleniom –
jako mit, jako ranę, jako milczący wyrzut sumienia.
Wołyń nie domaga się zemsty.
Wołyń domaga się prawdy, nazwania i pamięci.
Bez tego żadna flaga nie będzie czysta.
PRZYPISY
- W. Siemaszko, E. Siemaszko, Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na ludności polskiej Wołynia 1939–1945, t. 1–2, Warszawa 2000.
- G. Motyka, Od rzezi wołyńskiej do akcji „Wisła”, Kraków 2011.
- R. Lemkin, Axis Rule in Occupied Europe, Washington 1944 – definicja ludobójstwa.
- Akta śledztw IPN, sygn. S 22/02/Zi – zeznania świadków z Wołynia.
- T. Snyder, Skrwawione ziemie, Warszawa 2011.
- P. Poliszczuk, Gorzka prawda. Zbrodnie OUN-UPA, Toronto 1995.
- Dokumenty OUN-UPA, Archiwum SBU (cyt. za Motyka).
BIBLIOGRAFIA POD PUBLIKACJĘ
- Motyka, G., Wołyń ’43. Ludobójcza czystka – fakty, analogie, polityka historyczna, Kraków 2016.
- Siemaszko, W., Siemaszko, E., Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich…, Warszawa 2000.
- Snyder, T., Skrwawione ziemie, Warszawa 2011.
- IPN, Wołyń 1943–1944. Ekshumacje, dokumenty, świadectwa, Warszawa.
- Lemkin, R., Axis Rule in Occupied Europe, 1944.
- Motyka, G., Ukraińska partyzantka 1942–1960, Warszawa 2006.

Linki:
Zbrodnia wołyńska 1943-1945 (film)
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski – kustosz pamięci o ofiarach ukraińskiego ludobójstwa
Ludobójstwo na Wołyniu. Геноцид на Волині. Historia Bez Cenzury
Na Wołyniu (Wołyń naszych przodków)
Strony o Wołyniu (przedwojenny Wołyń)
