Dzieciństwo Heleny Mniszek

Nad Słuczą

W kilku książkach moich wspominam Wołyń, gdzie w dużym dworze, nad Słuczą pierwsze swe dziecinne spojrzenia rzucałam na tą prześliczną rzekę i gdzie potem podczas wakacji, w lesie wśród olbrzymich sosen lub na polanie wśród borów, zaczytywałam się w „Trylogii” i w nowelach Sienkiewicza egzaltując się i fantazjując na swoją rękę.

-Helena Mniszek


Jak wyglądał dwór w Kurczycach, w którym urodziła się moja prababcia Helena Mniszek? Nie wiem – w naszych rodzinnych zbiorach nie zachowały się ani zdjęcia, ani dokumenty majątku. Przyczyn może być wiele: wichry wojny, pożary… A może coś przetrwało w archiwach, lecz nigdy nie zostało zdigitalizowane.

Zacząłem więc przeszukiwać zasoby internetu. Sporządziłem wstępny plan i w punktach zaznaczyłem, co mnie interesuje: okres dzieciństwa prababci, życie ziemiaństwa oraz wygląd dworu, w którym się wychowywała. Miałem niewiele danych, ale z dużym prawdopodobieństwem udało się odtworzyć wygląd i atmosferę tamtych czasów – proszę obejrzeć przygotowane grafiki.

Opis dzieciństwa Heleny Mniszek został zredagowany przy użyciu AI. Zapraszam także do odwiedzenia bogato ilustrowanej strony Korzenie.


Helena Mniszek nad Słuczą

Polski dwór, Wołyń i dzieciństwo pisarki w Kurczycach

Wołyń końca XIX wieku był krainą pogranicza – nie tylko geograficznego, lecz także kulturowego i społecznego. W pasie pomiędzy Żytomierzem, Równem i Nowogrodem Wołyńskim (dzisiejszym Zwiahlem) współistniały obok siebie wsie ruskie, miasteczka żydowskie i rozległe majątki ziemiańskie należące do polskiej szlachty¹. Jednym z takich miejsc były Kurczyce, położone nad rzeką Słucz – miejscowość dziś niemal zapomniana, a niegdyś centrum dużego majątku, w którym swoje dzieciństwo spędziła Helena Mniszek, jedna z najpopularniejszych polskich pisarek przełomu XIX i XX wieku.


Kurczyce – wieś i majątek nad Słuczą

Źródła kartograficzne i pisane nie pozostawiają wątpliwości: Kurczyce były własnością szlachecką. Na rosyjskiej mapie wojskowej z lat 1867–1869 (tzw. mapa Szuberta) wieś oznaczono wraz z wyraźnym zapisem „господарский двор” – „pański dwór”². W realiach Wołynia XIX wieku nie był to termin ani przypadkowy, ani symboliczny. Oznaczał on dwór ziemiański, będący centrum administracyjnym i gospodarczym majątku należącego do rodziny szlacheckiej – w tym regionie niemal zawsze polskiej³.

Informację tę potwierdza „Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich”, który podaje, że Kurczyce (dawniej Sokół) wchodziły w skład rozległych dóbr ziemskich liczących ponad siedem tysięcy dziesięcin⁴. Był to majątek znaczny, obejmujący nie tylko wieś, lecz także folwarki, osady, tartak oraz hutę szkła – przedsięwzięcie rzadkie na Wołyniu, możliwe jedynie tam, gdzie istniało odpowiednie zaplecze surowcowe, kapitał i organizacja gospodarcza.

Tak ukształtowany majątek stanowił typowy przykład polskiego ziemiaństwa kresowego: nawet jeśli właściciele nie stanowili większości etnicznej w okolicy, ich pozycja ekonomiczna, kulturowa i społeczna czyniła z dworu ośrodek polskości w regionie zamieszkanym głównie przez ludność ruską (ukraińską)⁵.


Dwór jako centrum polskiego świata

Dwór w Kurczycach – dziś już nieistniejący – usytuowany był zapewne na lekkim wyniesieniu terenu, w niewielkiej odległości od rzeki Słuczy. Tak lokalizowano większość wołyńskich siedzib ziemiańskich: wystarczająco blisko rzeki, by korzystać z jej zasobów, lecz poza strefą zalewową⁶.

Był to najprawdopodobniej budynek parterowy lub niskopiętrowy, drewniany bądź częściowo murowany, z charakterystycznym gankiem wspartym na kolumnach lub słupach. Przed dworem rozciągał się podjazd oraz ogród ozdobny, za nim park z lipami, dębami i modrzewiami. W bezpośrednim sąsiedztwie znajdowały się zabudowania folwarczne: stajnie, obory, spichlerze, wozownie oraz dom zarządcy. Nieco dalej, bliżej rzeki, funkcjonował tartak, a w sąsiedztwie kompleksów leśnych – huta szkła⁷.

Dwór pełnił funkcję nie tylko gospodarczą, lecz także kulturową i towarzyską. To tu używano języka polskiego, czytano polską literaturę, obchodzono katolickie święta i pielęgnowano tradycje narodowe, które na Wołyniu miały wymiar nie tylko rodzinny, lecz także tożsamościowy⁸.


Helena Mniszek i dzieciństwo nad Słuczą

W tym właśnie świecie dorastała Helena Mniszek. Po latach wspominała:

„W kilku książkach moich wspominam Wołyń, gdzie w dużym dworze, nad Słuczą pierwsze swe dziecinne spojrzenia rzucałam na tę prześliczną rzekę i gdzie potem podczas wakacji, w lesie wśród olbrzymich sosen lub na polanie wśród borów, zaczytywałam się w Trylogii i w nowelach Sienkiewicza, egzaltując się i fantazjując na swoją rękę”⁹.

Świadectwo to ma wyjątkową wartość źródłową. Potwierdza lokalizację dworu nad Słuczą, a zarazem odsłania krajobraz dzieciństwa przyszłej pisarki. Wołyń nie był dla niej jedynie miejscem zamieszkania, lecz przestrzenią formującą wrażliwość – rzeka, lasy, bory sosnowe, rozległość pejzażu i swoista izolacja kresowego dworu sprzyjały lekturze, marzeniom i fantazji, które później znalazły wyraz w jej twórczości literackiej¹⁰.


Polskość dworu a ludność wsi

Polskość Kurczyc nie polegała na dominacji liczebnej, lecz na strukturze społecznej. Dwór i jego mieszkańcy stanowili elitę: właścicieli ziemi, organizatorów produkcji, inicjatorów życia towarzyskiego i kulturalnego. Ludność wsi – w większości ruska – była związana z majątkiem ekonomicznie i zawodowo. Model ten był charakterystyczny dla Wołynia, gdzie różne grupy etniczne współistniały w ramach jednego organizmu gospodarczego¹¹.

Dwór pełnił funkcję pośrednika między lokalną społecznością a szerszym światem administracji, rynku i kultury. Zanik tej warstwy – najpierw w wyniku represji popowstaniowych, a ostatecznie wskutek zniszczeń II wojny światowej – spowodował zatarcie pamięci o polskim elemencie w historii takich miejsc jak Kurczyce¹².


Koniec świata, który trwał przez pokolenia

Losy Kurczyc wpisują się w dramat całego Wołynia. W 1943 roku wieś została spalona, a materialne ślady dawnego świata ziemiańskiego przepadły niemal bez reszty. Dwór, park i zabudowania folwarczne zniknęły z krajobrazu. Pozostały mapy, zapisy archiwalne oraz wspomnienia.

Dzięki nim możliwe jest jednak odtworzenie tego świata – nie jako mitu, lecz jako realnej przestrzeni życia polskiej szlachty kresowej, w której dorastała Helena Mniszek. Kurczyce nad Słuczą nie były epizodem, lecz ważnym fragmentem jej biografii i duchowego pejzażu, trwale obecnego w jej twórczości.


Przypisy

  1. J. Tomaszewski, Zarys dziejów Kresów Wschodnich, Warszawa 1998.
  2. Военно-топографическая карта Западной России (tzw. mapa Szuberta), ark. 21.6, lata 1867–1869.
  3. D. Beauvois, Trójkąt ukraiński. Szlachta, carat i lud na Wołyniu, Lublin 2005.
  4. Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich, t. IV, Warszawa 1883, hasło „Kurczyce”.
  5. H. Wereszycki, Historia polityczna Polski 1864–1918, Kraków 1989.
  6. A. Kieniewicz, Ziemiaństwo polskie na Kresach, Warszawa 1990.
  7. Tamże.
  8. D. Beauvois, dz. cyt.
  9. H. Mniszek, Wspomnienia (cyt. za: opracowaniami biograficznymi).
  10. A. Hutnikiewicz, Helena Mniszek. Życie i twórczość, Warszawa 1968.
  11. J. Czarnowski, Kultura kresowa, Lwów 1938.
  12. G. Motyka, Od rzezi wołyńskiej do Akcji „Wisła”, Kraków 2011.

Bibliografia


Rzeka Słucz. Kurczyce, krajobrazy

Wzgórza, lasy, grądy lub sosnowe bory — opisywane przez Helenę — mogły być rzeczywistym krajobrazem. Wodne zakola, zalesione brzegi, granitowe skały albo pagórkowaty teren — to wszystko pasuje do opisu Słuczy i okolic. Helena wspominała: „w lesie wśród olbrzymich sosen lub na polanie wśród borów”. W praktyce — Kurczyce leżały w obwodzie żytomierskim (dzisiejsza Ukraina), na terenie dawnego Wołynia. Źródła: Michał Rażniewski (autor), Wikipedia, Encyklopedia Ukraińska, Dokumen.Pub..


Dwór Kurczyce i Helena Mniszek – codzienność

Spis treści

🔹 pełny opis dworu Heleny Mniszek,

🔹 realistyczną rekonstrukcję otoczenia,

🔹 opis życia rodzinnego, polowań, przyjazdów gości, zwyczajów,

🔹 opowiadanie / narracja o jej dzieciństwie w Kurczycach.


Historia

Historia Kurczyc, wsi położonej nad leniwie meandrującą rzeką Słucz, jest typowym, a zarazem wyjątkowym przykładem rozwoju majątku ziemiańskiego na Wołyniu. Zapisana w dokumentach już w okresie staropolskim, przez długi czas pozostawała w rękach rodu Kurczyńskich, od którego nazwiska pochodzi nazwa samej miejscowości. W XIX wieku, w okresie zaboru rosyjskiego, Kurczyce funkcjonowały jako własność prywatna w ramach rozległych dóbr wołyńskich o powierzchni przekraczającej 7 tysięcy dziesięcin, co stawiało je wśród znaczniejszych majątków w rejonie Nowogród-Wołyński – obecnie Zwiahel.

Na przełomie XIX i XX wieku wieś liczyła 157 domów i około tysiąca mieszkańców, a według spisu z 1911 roku liczba ta sięgała prawie dwóch tysięcy. Rozbudowana infrastruktura gospodarcza – tartak, huta szkła, gorzelnia i zaplecze folwarczne – wskazuje, że majątek miał charakter zorganizowanego centrum ekonomicznego, typowego dla Wołynia tego okresu. Produkcja szkła była rzadkością, możliwą tylko tam, gdzie łatwy dostęp do drewna, piasku i siły roboczej pozwalał rozwijać rzemiosło na poziomie wyższym niż lokalny.

Dwór w Kurczycach był sercem tego majątku. Jako punkt administracyjny, towarzyski i kulturowy, pełnił funkcję zarówno domu rodzinnego, jak i ośrodka zarządzania całym kompleksem folwarcznym. W takich siedzibach rezydowały zazwyczaj wielopokoleniowe rodziny ziemiańskie – rodzice, dzieci, krewni oraz liczna służba.

Życie w Kurczycach ściśle wiązało się z cyklem rocznym prac polowych, kalendarzem świąt kościelnych oraz intensywnymi kontaktami z innymi rodzinami ziemiańskimi regionu. Salon dworu bywał miejscem przyjęć, zebrań towarzyskich, dyskusji politycznych oraz wieczorów muzycznych. Dzieci wychowywały się w przestrzeni parku dworskiego, łąk i nadrzecznych zarośli, a podstawowym środkiem lokomocji pozostawały konie i powozy.

Bliskość Słuczy miała znaczenie zarówno gospodarcze, jak i kulturowe. Rzeka była źródłem wody dla ludzi i inwentarza, dawała możliwość budowy młynów i tartaków, a jednocześnie była elementem krajobrazu, który kształtował codzienność mieszkańców dworu i wsi.

Losy Kurczyc zostały dramatycznie przerwane w roku 1943, kiedy wieś została spalona przez okupantów niemieckich. Spłonęły wówczas zabudowania gospodarcze, domy i – jak można przypuszczać – pozostałości dworu. Choć po wojnie miejscowość odbudowano, nie przetrwała materialna struktura dawnego świata ziemiańskiego.


Dwór w Kurczycach stał na lekkim wyniesieniu terenu, kilkaset metrów od Słuczy, rzeki szerokiej, spokojnej, o jasnym, czasem mlecznobłękitnym nurcie. Z ganku rozciągał się widok na łagodny spadek terenu, który prowadził do wilgotnych łąk zalewowych, a dalej do samej rzeki, porośniętej wierzbami o poskręcanych pniach.

Sam budynek był typowym przykładem wołyńskiej architektury dworskiej – parterowy, rozłożysty, z wysokim dachem i szerokim, kolumnowym gankiem pośrodku fasady. Bielejące ściany kontrastowały z ciemnym dachem, a liczne okna odbijały światło tak, że cały dwór zdawał się otoczony miękką poświatą. Na tyłach rozciągał się park obsadzony starymi drzewami – lipami, modrzewiami i dębami – pomiędzy którymi wiodły kręte ścieżki, wydeptane przez pokolenia mieszkańców.

Obok dworu znajdowały się główne zabudowania folwarczne: stajnie o wysokich bramach, spichlerz o grubych, murowanych ścianach, obory i drewniane wozownie. Nieco dalej, w stronę rzeki, stał tartak – drewniany, wysoki, o charakterystycznym zapachu żywicy i świeżo ciętego drewna. Jeszcze dalej, wśród młodych lasów i naturalnych wydm, funkcjonowała niewielka huta szkła, z czerwonym światłem bijącym z pieców i zapachem gorącego piasku.

Codzienność na takim majątku była dynamiczna. O świcie podwórze wypełniało się głosami ludzi i zwierząt; brzęczały metalowe jarzma, skrzypiały wrota, konie rżały, czekając na wyjazd w pole lub do pobliskich majątków. W południe dwór cichł, by po południu znów żyć – wtedy zajeżdżały powozy gości, słychać było śmiech, przywitania, rozmowy.

Dzieci, takie jak młoda Helena, miały swoje ulubione ścieżki. Jedna prowadziła przez park do wielkiego dębu „na krawędzi świata”, skąd widać było rzekę. Druga, bardziej dzika, schodziła prosto do wierzbowych zarośli nad Słuczą, gdzie wiosną rosły kaczeńce, a latem ważki unosiły się nad wodą niczym drobne błękitne iskry.


„Nad brzegiem Słuczy”

Dwór w Kurczycach budził się wraz z pierwszym światłem. Rosa drżała jeszcze na źdźbłach traw, gdy z parku dochodził szelest – to wiatr, jakby wstydliwie, muskał korony lip i modrzewi. Helena lubiła te chwile, gdy świat był jeszcze senny, a powietrze miało zapach ziemi i wilgoci niosącej się znad rzeki.

Słucz, widoczna z ganku niczym srebrna wstęga, płynęła swoim odwiecznym rytmem. Rano była gładka jak lustro, odbijając niebo, które wschodziło nad Wołyniem zawsze łagodnie, różowo-złoto. Helena schodziła ścieżką w stronę brzegów, znała każdy zakręt, każdy wystający korzeń. Wierzby nachylały się nad nią jak stare opiekunki, a trzciny szeptały sekrety, których nie rozumiała, ale które były częścią jej świata.

Dwór, widziany z tej perspektywy, wydawał się niemal baśniowy – ganek z białymi kolumnami jarzył się w porannym świetle, a w oknach migotały odbłyski budzącego się dnia. Zza zabudowań dolatywał stuk młota, głos stajennego, który witał konie, i wesołe gdakanie kur. To był jej dom – żywy, pełen brzmień, zapachów i ludzi, których głosy tworzyły muzykę codzienności.

Po południu przyjeżdżali goście. Dwór rozbrzmiewał śmiechem, rozmowami, dźwiękiem fortepianu. Dla dziecka te chwile były jak spektakl – błysk sukien, poważne twarze panów mówiących o sprawach, których nie rozumiała, zapach cygar i perfum, mieszający się z wońmi siana i rozgrzanych desek tarasu.

A jednak zawsze wracała nad rzekę. Tam, wśród traw, w cieniu wierzb, czuła, że świat ma własny rytm, niezależny od ludzkich rozmów i zgiełku. Słucz szeptała jej o czasie, który płynie inaczej. I może dlatego po latach właśnie rzeka – a nie sam dwór – zostawała w jej pamięci najżywszym obrazem domu.

Położenie kluczowych elementów majątku w Kurczycach:

✅ 1. TO SĄ TE KURCZYCZE – i teraz możemy opisać majątek

Przytoczony przez Ciebie opis dotyczy wsi Kurczyca / Курчиця w rejonie Zwiahla (dawny Nowogród Wołyński).
To właśnie ta miejscowość historycznie była określana jako Kurczyce, a rzeka Słucz płynie tuż obok, na zachód od wsi – co pasuje idealnie.

Najważniejszy fragment:

„Належало колись до Курчинських маєтків…”

czyli:

„Należało niegdyś do majątków Kurczyńskich”.

To kluczowe:
ród Kurczyńskich był dawnym właścicielem całego kompleksu ziem, a Mniszkowie mogli wejść w posiadanie części ich dóbr później — przez zakup, dziedziczenie lub koligacje rodzinne (bardzo częste na Wołyniu).

Dodatkowo ważne dane:

Oznacza to, że dwór był centrum dużego, dobrze zorganizowanego folwarku, z rozwiniętym zapleczem gospodarczym.


✅ 2. Jak mógł wyglądać DWÓR w Kurczycach?

Choć nie zachował się opis konkretny, to na podstawie:

możemy odtworzyć bardzo dokładny i wiarygodny obraz.

🏛 Typowy dwór wołyński z końca XIX wieku:

Ponieważ majątek był bogaty (tartak + huta szkła), bardzo możliwe, że dwór był:

murowany lub częściowo murowany
➡ z większą liczbą pomieszczeń
➡ otoczony sporym parkiem

Dwory w tym rejonie często miały:

Jeśli Helena Mniszek pochodziła z rodziny ziemiańskiej, wychowywała się właśnie w takim typowym pełnym życia, otwartym dworze wołyńskim.


✅ 3. ZABUDOWANIA gospodarcze wokół dworu

Fragment z Wikipedii mówi:

To oznacza, że wokół dworu MUSIAŁ istnieć rozbudowany kompleks gospodarczy:

🛖 Typowe zabudowania folwarczne, które na pewno były:

🪵 Tartak

Tartak zwykle lokowano przy rzece lub odnodze wodnej, bo używano napędu wodnego.
To sugeruje, że w Kurczycach tartak stał bardzo blisko Słuczy.

🔥 Huta szkła

To bardzo rzadkie i świadczy o dużym statusie majątku.
Huty szkła na Wołyniu produkowały:

Huta potrzebowała:

To oznacza, że Kurczyce były miejscem zamożnym, a dwór musiał być centralnym punktem tego systemu.


✅ 4. Życie rodziny Mniszek w ich młodości — jak wyglądała codzienność?

Nie ma bezpośrednich źródeł o rodzinie Heleny Mniszek, ale możemy opierając się na typowym życiu wołyńskich ziemian z tamtego okresu zrekonstruować:

🌿 Codzienność:

👨‍👩‍👧‍👦 Struktura rodzinna:

We dworach wołyńskich było normalne, że oprócz rodziców i dzieci mieszkali tam także:

To było domostwo bardzo gwarne i pełne ludzi.

🤝 Goście:

Dwory Wołynia słynęły z gościnności.

Byli to:

Z opowieści wielu rodzin wynika, że goście „zatrzymywali się na tydzień”, a czasem na miesiąc.


✅ 5. Rzeka Słucz jako miejsce dzieciństwa Heleny Mniszek

Słucz to rzeka czysta, malownicza, meandrująca, o brzegach porośniętych wierzbami.
Typowy krajobraz:

Dla dziecka z dworu:

– to absolutnie naturalny element życia.


🎯 PODSUMOWANIE — co możemy powiedzieć z dużą pewnością

Na podstawie danych ukraińskich + typowych cech Wołynia:

    1. Dwór w Kurczycach był centrum dużego majątku należącego kiedyś do Kurczyńskich, później powiązanego z Mniszkami.

    1. Miał charakter dworu zamożnego, z parkiem, ogrodem, gankiem, zabudowaniami folwarcznymi.

    1. W okolicy działał tartak przy rzece i huta szkła – co oznacza wysoki status gospodarczy.

    1. Mieszkali tam nie tylko rodzice Heleny, ale i dalsza rodzina – typowy dwór kresowy.

    1. Gości było wielu — życie towarzyskie Wołynia było bardzo intensywne.

    1. Kurczyce leżały blisko Słuczy – dzieciństwo Heleny było związane ze spacerami nad rzekę i otoczeniem przyrody.

Powrót na górę