Miesiąc: sierpień 2025

  • Droga na Widok

    Droga na Widok

    Góry Kaczawskie – na północ od Jeleniej Góry. Stąd rozpościera się zapierający dech w piersiach widok na wszystkie strony świata. Odwiedziłem te tereny po wieloletniej przerwie. Trasa przez las i łąki: Zabobrze – Brzozowy Zakątek – droga pod Górą Szybowcową – Dziwiszów (ulcą Karkonoską) – Stawy Komarnickie – droga pod Ogierem (szlak niebieski) – Przełęcz

    Czytaj dalej

  • Niedziela w mieście

    Niedziela w mieście

    17 sierpnia 2025 odbyłem wycieczkę rowerową po Kotlinie Jeleniogórskiej. W drodze powrotnej zajechałem do centrum Jeleniej Góry, aby gdzieś w cieniu wypić kawę i odpocząć. W mieście spory ruch.  Ludzie całymi rodzinami wylegli na deptaki.  Wszystkie ławeczki w rynku pozajmowane, słychać kojący nerwy plusk fontanny, z okien restauracji płynie  muzyka. Tu i ówdzie widać rowery,

    Czytaj dalej

  • Droga na Perłę Zachodu

    Droga na Perłę Zachodu

    15 sierpnia 2025 roku odbyłem rowerowy spacer do Doliny Bobru. Wybrałem bardzo ciekawą, ale okrężną trasę. Z Zabobrza przez Jeżów Sudecki. Najpierw szosą pomiędzy Srebrną i Wapienną do Płoszczynki, a dalej szutrówką przez południowe zbocze Wapiennej (507) z pięknym widokiem na Karkonosze i Góry Izerskie. Dalej zjazd do Siedlęcina i zwiedzanie Wieży Rycerskiej. Jeszcze stary

    Czytaj dalej

  • Góra Szybowcowa

    Góra Szybowcowa

    Rowerem przez Zabobrze – Brzozowy Zakątek – Jeżów Sudecki. Zapraszam na film pt. „U stóp Gór Kaczawskich, czyli jak zdobyłem Górę Szybowcową”. Pokazuję tu ulice naszego osiedla, piękny park pod kaczawskim lasem, tory przeszkód dla rowerzystów i miejsca odpoczynku dla dzieci i dorosłych (jest plac zabaw, ławeczki itp.). Pokazuję także piękne widoki na Kotlinę Jeleniogórską

    Czytaj dalej

  • Miejsca, które lubię

    Miejsca, które lubię

    Coś drgnęło, coś we mnie odżyło. Znowu jeżdżę przez las i pod górkę po wertepach. Co za radość. Znowu na fullu w terenie. Trochę może za odważnie i na przekór zaprzyjaźnionym chorobom i kontuzjom. Ale frajda niesamowita. Skończone 72 lata, skończony lekkoduch cieszy się „treningiem” jak dziecko. A jak się okazało ręka „wzmocniona” śrubkami i

    Czytaj dalej

Powrót na górę